Pochodzący z Bielska-Białej zespół BUENOS AGRES, wydał debiutancki krążek zatytułowany “Tam Gdzie Nie Ma Echa”. Album ukazał się nakładem wydawnictwa Soliton.

W Radiu Orbit pojawili się w połowie 2014 roku. Utwór "Prośba" okupował pierwsze miejsce listy Top Orbit w czasie wakacji.


Krótka historia zespołu:
Zespół Buenos Agres powstał w 2011 roku w Bielsku-Białej. Buenos Agres założyli koledzy z dawnych lat, gitarzysta Tymoteusz Wejwoda, gitarzysta Tomasz Wojtusiak oraz perkusista Andrzej Obuchowski. Ostatnia dwójka grała już wcześniej w zespole High Speed Dubbing. Po zakończeniu działalności w High Speedach postanowili utworzyć band, który będzie inspirowany muzyką Archive, NoSound, Deftones, Portishead, itp Po niedługim czasie do chłopaków dołączają basista Łukasz Pajor i klawiszowiec Grzegorz Całus. Poszukiwanie frontmana idzie zdecydowanie trudniej. Jednak po żmudnym szukaniu „głosem” Buenos Agres zostaje Anna Mysłajek. Praca nad materiałem wre. W maju 2012 roku Buenosi wchodzą do studia i nagrywają swoją pierwszą EP, ale już bez gitary Tymoteusza. Niestety po wydaniu albumu z kapelą żegnają się Grzegorz (klawisze) i Łukasz (bas).

Album został nagrany w Red House Studio w Kętach pod okiem Piotra Mędrzaka. Postprodukcję powierzono zagranicznym inżynierom dźwięku - za mastering odpowiada Chris Bauer z Audio Mastering Service Berlin, natomiast za mastering pierwszego radiowego singla “Prośba" - Drew Lavyne, który pracował z takimi artystami jak Kings Of Leon, Taylor Swift, Adam Lambert czy The White Stripes. Za projekt graficzny odpowiadają Łukasz Pocha/ Pixel Disign Studio i Tomasz Wojtusiak Studio.

Tak muzycy komentują swoje nowe dzieło studyjne: "Tam gdzie nie ma echa" to muzyczna opowieść o wędrówce. Nie, nie o wędrówce fizycznej, ale bardziej duchowej... w głąb siebie. I jak sami w tej drodze często się zaskakujemy tak z całym zespołem chcieliśmy zaskoczyć słuchaczy naszymi kompozycjami. Czy się uda? Miejmy nadzieje, że odbiorcy będą po pierwszym przesłuchaniu wracać do tej płyty i po każdym przesłuchaniu odkrywać więcej."

Recenzja:

"Nie ma się wrażenia jakiegoś wielkiego kontrastu pomiędzy fragmentami czadowymi i balladowymi – Buenos Agres grają transowo, ich muzyka płynie żwawym, ale pozbawionym meandrów nurtem, a wyciszenia przechodzą w bardziej konkretny hałas bardzo naturalnie. Przykładem choćby najdłuższa w stawce, prawie ośmiominutowa „Prośba”, zaczynająca się od fortepianowo-wiolonczelowego balladowego wstępu, przechodząca w klimatyczne granie spod znaku Floydów czy Airbag narastające aż do ekspresyjnego gitarowego solo. Na podobnym stopniowaniu napięcia opiera się najmocniejsze chyba w stawce „Tu i teraz”. Umiejętność Buenos Agres do kreowania lekko onirycznego nastroju pozwalają docenić spinające album rozbudowane intstrumentalne „Intro” i „Outro” . Takie „Do S. (EKG)”, zamieszczone już na debiutanckiej EPce, zyskało na dynamice (ten bas taki trochę z nowofalowych lat 80tych), ale żal mi prostego, a kapitalnego zabiegu, z którego zrezygnowano w nowej wersji – lubiłem to pikanie kardiomonitora. Ważną rolę spełnia zdecydowane, wyraźnie wyeksponowane bębnienie Andrzeja Obuchowskiego. Świetnie słychać je w „Szepcie”. Ale jest też taka „Supernowa”, w której pierwszej połowie rządzi triphopowa elektronika, a warstwę rytmiczną zagęszczają skrecze. Warstwa liryczna to dość luźny koncept podróży wgłąb siebie. Sądząc z tekstów, mamy do czynienia z wnętrzem jednostki dość mocno pokiereszowanej. Zespół wcześniej sięgał po angielszczyznę, tu mamy do czynienia wyłącznie z językiem polskim.

Na program „Tam, gdzie nie ma echa” składają się wyłącznie porządne kawałki, mające swoją konstrukcję, dramaturgię i miejsce w całości. Jedynym minusem jest to, że z tego solidnego poziomu nie wystaje w górę żaden ewidentny przebój. Zamiast tego mamy garść przebojów potencjalnych. Ale przy odpowiedniej promocji (a zespół o nią dba – stworzył już trzy wideoklipy, dużo koncertuje) Buenos Agres powinni trafić do masowego rockowego odbiorcy. To więcej niż solidny album. Sporo się w Polsce ukazuje takich płyt – dobrych, wartościowych, nie obrażających inteligencji słuchacza. Tylko niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego lądują one w niszy, a w radio i telewizyjnych galach króluje sam chłam? Czyżby świadoma gra na ogłupienie narodu? Powoli zaczynam wierzyć w spiskową teorię dziejów. "

Paweł Tryba

Kup płytę

Lista utworów:
1. Intro
2. Szept
3. W czasie
4. Do S. (EKG)
5. Prośba
6. Coraz mniej
7. Tu i teraz
8. Supernowa
9. Inny wymiar
10. Outro


Skład zespołu:
Anna Mysłajek - wokal
Tomasz Wojtusiak - gitary
Szymon "Placu" Dębowski - gitary
Łukasz "Monkey Side" Pocha - dj & keys
Paweł Fabrowicz - keys
Rafał "Blondi" Wieja - bass
Andrzej "Rokset" Obuchowski - perkusja

http://www.buenosagres.com/

https://www.facebook.com/BuenosAgres.Band

 

e-max.it: your social media marketing partner

„Twoja klatka świadczy o tobie” to piąty całkowicie premierowy materiał zespołu Spirit of 84 i pierwszy, nagrany po największej w historii kapeli wymianie składu. To najmocniejsza płyta Spirita.

17 kawałków, muzycznie inspirowanych jak zwykle polskim punkiem i nową falą, nagrywanych w studiu Fonia.

"Do inspiracji tekstowych doszły tym razem azjatyckie horrory, jednak za ich pomocą złapaliśmy po prostu nowy oddech, by opowiedzieć o życiu, śmierci, przyjaźni, miłości, rozterkach i wierze. Nie zabraknie też wątków politycznych i społecznych. Słowem – będzie wszystko to, co było zawsze, ale mocniej i intensywniej."

Spirit of 84 to warszawski zespół hardcore-punkowy, powstały w 2003 r. jako kontynuacja zespołu Żółte Słoniki. Zespół gra muzykę osadzoną w polskim punku lat 80-tych z elementami innych gatunków i przekazem społeczno-politycznym.

 

Kup płytę

 

Spis utworów:

cz. 1

1.Chodnikom i ścianom

2.Pół studenta, pół frajera

3.Twoja klatka świadczy o tobie

4.Co ma wisieć, nie utonie

5.Piosenka pisana po pijaku

/ale skomponowana na trzeźwo/

6.Kilka

7.Pora się zwijać

8.Pętla

9.W złym kierunku

cz.2

11.Koreański film

12.Daj mi jeszcze chwilę

13.Każdy pragnie, każdy chce

14.Z północy na południe

15.Piosenka pisana po Wietnamcu

16.Tomie

17.Zostań

18.O Sacrum Convivium

 

Skład zespołu:
Budyń - głos
Kaczewersacze - gitara, głos
Kuba - perkusja, głos
Tupak - bas, głos

Eowina - głos
Naresky - gitara
Szkielet - gitara
Owiec /Tester Gier/ - głos

https://www.facebook.com/spiritof84pl

e-max.it: your social media marketing partner

5 Litrów Czerwieni symbolizuje życie - to co się z nim nierozerwalnie łączy, wszystkie troski, radości i codzienne zmagania. One właśnie są tematem piosenek tworzonych przez 5LC.

Zamysł stworzenia kapeli powstał pod koniec 2009 roku w Warszawie.

Początkowo był projektem, którego celem było studyjne nagranie jedynie kilku pomysłów. Do tego trzeba było jednak skompletować podstawowy skład. W marcu 2010 roku do Przemasa (wokal, gitara) i Cimka (perkusja) dołączył na basie Barthez. Ciekawostką jest, że Przemas i Barthez razem grali swoje pierwsze akordy już… 20 lat temu. Wieloletnia znajomość i wspólne muzyczne fascynacje sprawiły, że projekt zyskał nazwę 5 Litrów Czerwieni i stał się pełnowartościowym zespołem. W połowie 2010 roku skład został uzupełniony przez Janusza, który dopełnił brzmienie drugą gitarą oraz wokalnie wspomaga Przemasa. W tym składzie 5LC od początku tworzy muzykę i gra koncerty. Wspólna pasja i zgranie w zespole zaowocowały na wiosnę 2011 r. nagraniem w studio 10 utworów. Złożyły się one na wydany w grudniu 2011 roku pierwszy album 5LC p.t. „Samiec Omega”. W międzyczasie powstały nowe kompozycje i obecnie 5 Litrów Czerwieni ma na koncie utwory gwarantujące ponad godzinę mocnego punk-rockowego brzmienia.

 Tracklista:

1. Samiec Omega
2. Drugi start
3. SKCD
4. Ska-zy
5. To ja dzwonię
6. Finansowy
7. Sinusoidy test
8. Pieski z sąsiedztwa
9. Synalek
10. Wujkowie i ciocie

e-max.it: your social media marketing partner

Myśli Rozczochrane Wiatrem Zapisane zadebiutowały na III MFPT Kropka w Głuchołazach (lipiec 2009) jako duet. Trzon zespołu od zarania dzikiej i wietrznej myśli o założeniu zespołu tworzą wokalistki i gitarzystki: Gosia i Kasia. Po kilkukrotnych zmianach składu, od stycznia 2011 gramy w czwórkę - Kasia, Gosia, Marysia i Lolek.

Nie potrafimy bliżej określić gatunku muzycznego, w którym się poruszamy, bo gramy muzykę rozczochraną, której najbliższe określenie to chyba "poezja wędrowna" :) Słuchacze znajdą w naszej twórczości elementy piosenki turystycznej, poezji śpiewanej, folku, ballady, a momentami nawet psychodelii...Obok gitar klasycznych, skrzypiec i bębna pojawiają się w naszym instrumentarium nowinki, takie jak grzechotki czy flet.

Większość utworów jest pióra Kasi, czasem Gosia próbuje swoich sił w tworzeniu piosenek, a ostatnio wszyscy bawimy się w kompozytorów. On niedawna znakiem rozpoznawczym damskiej części formacji są kwieciste sukienki ;)

Na koncertach najbardziej nas cieszy żywiołowa i śpiewna reakcja publiczności. Marzy nam się, by piosenki wraz z naszymi słuchaczami zaopatrzonymi w buty, plecak i gitarę, wracały tam, skąd przyszły - a więc w urocze zakątki Polski. Wszak przez swoją muzykę chcemy oddać klimat wędrowania (nie tylko w górach...) i radość tworzenia. Bo to całe rozczochrane ustrojstwo kręci się właśnie "ku radości".

Tracklista:


1. Za przełęczą
2. Modlitwa wędrowców
3. Góry moje w nieskończoność zaklęte
4. Pod beskidzkim niebem
5. Nad strumieniem
6. Anioł zielony
7. Szlakiem pór roku
8. Kamienie
9. Impresja
10. Włóczęgowianka
11. Posłuchaj
12. Pieśń o driadzie
13. Kolory miasta
14. Błądzę
15. Wróć
16. Pożegnanie
17. Bez biletu powrotnego (Pociągi)

 

e-max.it: your social media marketing partner

Druga odsłona Inside Again to wciąż charakterystyczna dla tego zespołu mieszanka atmosferycznego rocka, ciężkich metalowych riffów oraz elektronicznych brzmień. Tym razem w bardziej zwartej i energetycznej formie oraz z jeszcze większą dawką muzycznego  eklektyzmu. To naturalne rozwinięcie pomysłów z debiutu, wzbogacone o nowe kierunki muzyczne, które zespół eksploruje coraz śmielej. Songs Of Love & Disaster w warstwie lirycznej przynosi dziewięć miłosno-apokaliptycznych historii. Tytułowa katastrofa dotyczy zarówno sfery osobistej, jak i globalnej związanej z symboliką roku 2012. Podsumowując jednym zdaniem - to tylko dziewięć miłosnych historii o końcu świata przedstawionych oczami Inside Again.

Tracklista:

01. Something More
02. The Only One
03. Nowhere Land
04. End Of The Night
05. Too Late
06. The Great Collapse
07. Anything More Than This
08. Never Come Here
09. Your Lies, Our Truth

e-max.it: your social media marketing partner

Tomasz Struszczyk znany jest dziś głownie jako wokalista Turbo, ale z łódzkim Pathology związany był już od roku 2001. Grupa miała na koncie obiecujące demo Preluede To Destruction, longplayem zadebiutowała dopiero w tym roku. Screaming Within to dawka bardzo ciekawego thrashu. Szczególnie zadowoleni będą ci, którzy (tak jak ja) lubią, gdy w tym stylu wokalista nie unika wysokich rejestrów. Tomasz tak właśnie śpiewa... Ale album to także burza gitarowych riffów i solówek, a także rewelacyjne partie perkusji. Agnieszka Trzeszczak udowadnia, że parytet to niepotrzebne kuriozum, fachowość obroni się bowiem zawsze (brała lekcje m.in. u Paula Wertico i Virgila Donatiego – i najwyraźniej okazała się pilną uczennicą).

Dominują tu rozbudowane kompozycje, pełne zwrotów muzycznej akcji. Choć od początku jest gorąco, jazda na najwyższych obrotach zaczyna się od The Truth That Never Was. A w Unutterable Silence robi się progresywnie. Majestatyczne „góry” Struszczyka i takie instrumentalne łamańce, że gdzieś od drugiej minuty można się zastanawiać, jakimi wykonawcami fusion inspirowali się grupa (muzykę firmuje cały zespół, teksty Jełowicki i Struszczyk). W przypadku Well Of Sorrows można mieć te same uwagi, z zastrzeżeniem, że pojawia się tu wybornie przebojowy – jak na thrash – riff. Every Step We Take Doesn’t Take Us Any Closer To Horizon to z kolei dłuższy dystans. 14 minut progresywnego thrashu, choć są i fragmenty dryfujące w stronę tradycyjnego metalu. A Incomplete, z gitarową akustyką i brzmieniami smyczkowymi, to rzecz wolniejsza i delikatna – wskazana po takiej nawałnicy.

Tracklista:

1. Tiny Monsters
2. Resurecting The Chaos
3. The Truth That Never Was
4. Unutterable Silence
5. Well Of Sorrow
6. Every Step We Take Doesn't Take Us Any Closer To Horizon
7. Incomplete

e-max.it: your social media marketing partner